RZUTZA3.PL EUROPEJSKIE ROZGRYWKICZY-NIEMCY-DO-MISTRZOSTWA-SWIATA-DOLOZA-MISTRZOSTWO-EUROPY

Czy Niemcy do mistrzostwa świata dołożą mistrzostwo Europy ?

07/09/2025 20:41
fot.fiba.basketball

W najnowszym power rankingu FIBA, stworzonym po zakończeniu fazy grupowej, reprezentacja Niemiec znalazła się na pierwszym miejscu. Bez zagłębienia się w szczegóły tabelka pozostanie jednak tylko tabelką. Dlaczego więc Niemcy na papierze są faworytem do tytułu?

Najbardziej zbilansowany z najlepszych zespołów

Posiadanie lidera w zespole, który jest wyraźnie lepszy od swoich kolegów jest swojego rodzaju mieczem obosiecznym. Zawodnik potrafiący przejmować spotkanie w kluczowych momentach i prowadzący cały czas grę swojej drużyny potrzebny jest każdemu. Jednak łatwo o sytuację gdzie reszta zespołu staje się od niego uzależniona, wystarczy wtedy słabszy mecz lidera i koledzy sami nic nie potrafią zrobić.

Jak Niemcy poradziły sobie z tym problemem?

Zamiast jednego lidera mają dwóch. Franz Wagner ( 20.7 pkt, 5.5 zb, 3.8 as) i Dennis Schröder ( 20.2 pkt, 3.3 zb, 5.7 as) to najgroźniejszy ofensywny duet EuroBasketu. Nawet kiedy jeden z nich zagra słabszy mecz, drugi zawsze jest na posterunku, żeby prowadzić drużynę. Natomiast jeśli obaj zagrają w pełni swoich możliwości i tak dostarczają więcej niż hipotetyczny lider, indywidualnie lepszy od każdego z nich, który jednak nie miałby drugiego uzdolnionego partnera obok siebie.

Jednak duet Schröder-Wagner to nie jedyne czym dysponują Niemcy. W każdym z sześciu rozegranych do tej pory spotkań minimum czterech zawodników przekraczało dwucyfrową zdobycz punktową, czterokrotnie natomiast tylko jeden zawodnik w drużynie nie zdobył żadnego punktu. Zdarzają się też ofensywne przebudzenia graczy punktujących regularnie, jednak nie dominujących. Tristan Da Silva w meczu z Wielką Brytanią rzucił 25 pkt. i była to największa zdobycz punktowa, Daniel Theis w starciu z Litwą zdobył 23 punkty trafiając wszystkie 9 rzutów z gry.

Niemcy wyważeni są nie tylko zdobywaniem punktów ale również wiekiem. Najstarszym zawodnikiem jest mający 33 lata Theis, grający w kadrze od 12 lat stanowiący jej stabilny kręgosłup, jednak nie będący w takim wieku żeby dawać od siebie tylko doświadczenie lecz również faktyczną wartość na boisku. Po 24 lata mają Wagner, Hollatz i Da Silva, żadnego z nich nie można nazwać młodzikiem, który nie wie jak się zachować pod presją a przecież Franz już w tym wieku stanowi filar drużyny. W kadrze Niemiec nie znajdziemy więc ani młodych cierpiących na brak doświadczenia, ani starych będących już za górką wspierających bardziej obecnością niż grą.

fot.fiba.basketball

Niepokonani lecz nie niezarysowani

Reprezentacja Niemiec jest jedną z dwóch drużyn, obok Turcji, które wygrały wszystkie swoje spotkania. Przed takimi zespołami standardowo otwierają się dwa scenariusze. Będą do końca szły jak burza po wygraną turnieju, napompują zbytnio balonik i nie poradzą sobie kiedy rywal postawi im większe wyzwanie. Niemcy wśród swych zwycięstw miały zarówno jednostronne pogromy jak i starcia będące choć przez chwilę wyrównane. Rozbicie Wielkiej Brytanii ponad 60 punktami czy pokonanie Szwedów 105:83 wygrywając wszystkie kwarty i prowadząc cały mecz to typowe demonstracje siły faworyta, które są potrzebne do pokazania pełni możliwości. Zwycięstwa z Litwą i Portugalią mimo wyniku końcowego były jednak przez trzy kwarty wyrównane. Pojedynek z Portugalczykami do ostatniej części gry wyglądał jak mecz równych przeciwników, dopiero na koniec Niemcy przypomnieli sobie co potrafią i wygrali czwartą kwartę 33:7. Mimo wyraźnego wygrania wszystkich spotkań, nie można powiedzieć, że nasi zachodni sąsiedzi przeszli do ćwierćfinału bez wysiłku, jest to jednak cecha pozytywna. Niemcy pokazali, że potrafią wygrać z rywalem grającym na ich poziomie i potrzeba czegoś więcej żeby ich pokonać, trzeba być lepszym od nich, a obecnie znalezienie takiej drużyny nie jest łatwym zadaniem.

Po ich stronie drabinka i wyniki

1/8 finału nie przeszła ani Serbia ani Francja, obie drużyny były przed rozpoczęciem razem z Niemcami w top3 najsilniejszych. Serbowie z Nikolą Jokiciem, dla wielu najlepszym koszykarzem na świcie, Francuzi z ogromną skalą talentu będący jedyną drużyną z zawodnikami wyłącznie z NBA i Euroligi. Potknięcia faworytów znacznie ułatwiają zadanie Niemcom, Serbowie i Francuzi byli potencjalnymi rywalami dla nich w półfinale. W ćwierćfinale mierzyć się będą ze Słowenią w składzie Luka Donicić i koledzy( zawodnik LA Lakers w 1/8 z Włochami rzucił połowę z 84 punktów zespołu), która, o czym my Polacy bardzo dobrze wiemy, ma swoje problemy i nie jest niepokonana. Potencjalny półfinał to starcie z wygranym pary Finlandia Gruzja, oba zespoły pokonały już faworytów, nie zmienia to jednak faktu, że Niemcy są silniejsi od obu tych drużyn i powinni wygrać to starcie niezależnie od przeciwnika naprzeciwko siebie. W ten sposób równych sobie reprezentacja Niemiec może spodziewać się dopiero w wielkim finale, na obecny moment spodziewać się mogą w nim Turków bądź Greków.

fot.deutscher basketball bund

Piękne domknięcie klamry

Czynniki sportowe i matematycznie za nami, nie można jednak zapominać o tych mentalnych i historycznych. Niemcy są obecnymi mistrzami świata a rok temu na igrzyskach w Paryżu zajęli czwarte miejsce. Plasuje ich to wśród grona najlepszych koszykarskich reprezentacji na świcie ostatnich paru lat. Myśl o zdobyciu mistrzostwa kontynentu na pewno musi ich napędzać, dokończyliby w ten sposób historię koszykarskich Niemiec, które w okresie 2023-2025 zaliczyły niesamowite występny na trzech najważniejszych koszykarskich imprezach dla nich dostępnych.

A kto wie, może zamiast zamykać historię, rozpoczną tym turniejem zupełnie nową?